Kosmetyki rosyjskie cz.1


Rosja może sobie nasze jabłka banować. Ja zamierzam "importować" rosyjskie kosmetyki bez żadnych ograniczeń :)

Są doskonałe! Organiczne, cudownie pachnące, a przy tym zadziwiająco tanie

Od dawna nosiłam się z zamiarem nabycia rosyjskich szamponów i odżywek do włosów. Wszystkie Włosomaniaczki o nich piszą :) Cieszę się jednak, że nie zrobiłam zakupów w pierwszym wyszukanym sklepie lub na Allegro - rozpiętość cenowa jest ogromna, a różnice wynoszą nawet 20 zł. 

Najkorzystniejszą ofertę w tamtym momencie miał sklep Skarby Syberii - nie dość, że ceny startowe były niskie, to sklep jeszcze dorzucał zniżkę "bez vat" na której udało mi się zaoszczędzić ponad 30 zł. Polecam uważne śledzenie fanpage sklepu - co chwilę pojawiają się nowe promocje i rabaty. 


Paczkę z kosmetykami dostałam 2 dni po złożeniu zamówienia. Wszystkie kosmetyki były perfekcyjnie zapakowane i zabezpieczone przed ewentualnymi incydentami - miały pozaklejane taśmą korki i były dokładnie owinięte w folię. Do każdej buteleczki przyklejono naklejkę z polskimi informacjami o produkcie i sposobie używania. Nie każdy rozumie cyrylicę :) Reasumując - ogromny szacun! Kupuję w przeróżnych sklepach internetowych od wielu lat, więc mam porównanie. I jestem pod ogromnym wrażeniem profesjonalizmu tej firmy. Tak "dopieszczony" klient na pewno będzie wracał!

Czytanie opisów produktów, zwłaszcza ich składników, to prawdziwie zmysłowa przyjemność. Wszystkie kosmetyki mają też pięknie zaprojektowane opakowania - bardzo rzadko można to powiedzieć o produktach drogeryjnych. Urzekły mnie np. scruby do ciała w "babcinych" słoiczkach :)




Tym razem kupiłam 9 kosmetyków, choć bardzo trudno było się powstrzymać przed większymi zakupami...  

Postawiłam na bestsellery i produkty najczęściej rekomendowane przez Włosomaniaczki. Zapraszam na pierwszą część relacji z 2-tygodniowych testów.





1.  
Rokitnikowy Balsam do Włosów Osłabionych i Zniszczonych 
z Efektem Laminowania



cena: 24,90


Co pisze producent: 
 
Balsam intensywnie regeneruje zniszczoną strukturę włosów, uszczelnia ich powierzchnię warstwą ochronną tworząc efekt laminowania. Wygładza włosy i ułatwia rozczesywanie.
  
Skład m.in.:  

ekstrakt jodły syberyjskiej, ekstrakt caldoni śnieżnej, marokański olejek arganowy, olej z nasion lnu syberyjskiego, ekstrakt paproci syberyjskiej, ekstrakt z drewna cedrowego, ekstrakt z róży damasceńskiej, ekstrakt maliny arktycznej, olej z owoców rokitnika ałtajskiego, prowitamina B5, рroteiny pszenicy, witamina А, witamina E, witamina С.

Moim zdaniem: 

Bardzo ekonomiczna pojemność, wybitny design opakowania i doskonały skład. Balsam stosowałam razem z szamponem Love2mix Organic z efektem laminowania (opiszę go następnym razem). 
Ma intensywny, kwiatowo-drzewno-cytrusowy zapach i bardzo przyjemną konsystencję. Po spłukaniu włosy wydają się pokryte warstwą olejku i fenomenalnie pachną. Balsam widocznie wygładza włosy - znacznie mniej się puszą, a rozczesywanie zajmuje kilkanaście sekund. Świeży, cytrusowy zapach można wyczuć na włosach przez ok. 2 dni.

Efekt laminowania - no cóż... ponieważ mam już doświadczenia z laminowaniem włosów, muszę niestety stwierdzić, że tego efektu... nie ma. Owszem - włosy są błyszczące i gładkie, ale trudno doszukać się typowej po laminowaniu śliskości i sprężystości. 

Polecam:

Balsam będzie idealny dla kobiet z długimi, nieposłusznymi włosami. ZNACZNIE ułatwia rozczesywanie, wygładza i prostuje niesforne kosmyki. Nie obciąża włosów - są sypkie, błyszczące, nie przetłuszczają się szybciej niż zwykle. I ten zapach!


2. 
Jagodowe pielęgnujące mydło Agafii w płynie do rąk i ciała, 

17 syberyjskich ziół



cena: 12,90






Co pisze producent:   

Jagodowe mydło Babci Agafii zostało przygotowane wodzie pochodzącej z topniejącego śniegu i lodu, która posiada właściwości miękkiej „deszczówki". Mydło nasycone ekstraktem zbieranej w tajdze borówki brusznicy, naturalnymi olejami z szałwii i liści maliny, doskonale oczyszcza skórę rąk i ciała pielęgnując ją delikatnie. Zawarte w mydle składniki organiczne i uzdrawiające wyciągi z 17 syberyjskich traw, zbieranych w ekologicznie czystych okręgach Ałtajskiego kraju, przenoszą w świat tajgi, otulają aromatem dzikich traw i dojrzałych jagód, odżywiają i uspakajają skórę.

Skład m.in.:  

Borówka syberyjska, liście maliny, organiczny olej szałwi, jasnota biała, iglica pospolita, kokoryczka wonna, malina kamionka, różeniec górski, pokrzywa zwyczajna, mydlnica lekarska, powojnik syberyjski, gnidosz uralski, nawłoć dahurska, rumianek pospolity, bylica mongolska, tarczyca bajkalska, oman wielki, kocanka piaskowa, różanecznik dahurski, lepnica jenisejska. 


Moim zdaniem:

500 ml organicznego mydła z TAKIM składem za TAKIE pieniądze?! Aż trudno uwierzyć... 

Mydełko jest doskonałe. Oczywiście, jak każde mydło oparte na naturalnych składnikach, pieni się dużo mniej niż drogeryjne, ale bez trudu radzi sobie z brudem, nawet flamastrowymi "tatuażami" mojego Syna :) W ogóle nie przesusza skóry dłoni i pozostawia na nich delikatny, smakowity zapach - owocowo-ziołowa nuta, głównie maliny i jagody ze szczyptą mokrych od deszczu liści :)

Mydło sprawdziłam również na twarzy, aby upewnić się, że naprawdę nie podrażnia i nie wysusza. Jestem zachwycona. Radzi sobie nawet z makijażem oczu i nie masakruje wrażliwej skóry. 


Polecam:

Kosmetyk uniwersalny. Dzięki poręcznej pompce i sporej objętości, idealne jako mydło "rodzinne" do mycia rąk, żel pod prysznic lub żel do mycia twarzy. Nawet dla wrażliwej, delikatnej i suchej skóry.



3. i 4.  
Zestaw Szampon i Balsam Nr 4 
Na Kwiatowym Propolisie



cena razem: 29,90 zł


Co pisze producent:    

Tradycyjny Syberyjski szampon na kwiatowym propolisie został stworzony według recepty Babci Agafii. Dla jeszcze lepszego efektu został wzbogacony organicznym woskiem kwiatowym, olejkami z werbeny oraz wiązówki błotnej. Szampon na kwiatowym propolisie sprawia, że włosy stają się gładkie, puszyste i nabierają większej objętości. Balsam na kwiatowym propolisie daje włosom  gładkość, puszystość i lekkość w układaniu. Regeneruje i zapobiega wypadaniu włosów. 


Skład m.in.: 

Żywica sosny długoigielnej, wosk pszczeli, pyłek kwiatowy, olej z rumianku rzymskiego, róża stulistna, smółka z szyszek chmielowych, miód wielokwiatowy, organiczny wosk kwiatowy, wiązówka błotna, werbena, wyciąg z propolisu, witamina E 


Moim zdaniem:

Wszystko, co najlepsze od pszczół zamknięte w smakowicie pachnącej formie. Wyraźnie wyczuwalne nuty miodu, rumianku i werbeny. Mycie włosów tym zestawem to naprawdę niesamowita przyjemność. Zapach podoba mi sie tak bardzo, że ciągle przyłapuje się na wąchaniu własnych włosów :) 

Szampon bardzo delikatnie obchodzi się z włosami, co nie oznacza że ich nie myje - poradził sobie nawet po olejowaniu. Jak wszystkie kosmetyki bez SLS-ów i innych świństw, pieni się mniej niż drogeryjne szampony i przez to zużywa się go nieco więcej. Ale przy takiej objętości (aż 600 ml!) to nie problem. 

Po pierwszym zastosowaniu miałam wrażenie, że włosy zrobiły się trochę "oklapnięte" i dość szybko się przetłuściły. Prawdopodobnie przeżyły wstrząs po odstawieniu chemii ;) Za drugim razem było już cudownie - włosy wyglądają na odżywione, są lekkie i dużo mniej się plączą. Dłużej też wyglądają świeżo. I nie muszę stosować żadnych jedwabi i olejków żeby były gładkie i błyszczące.




Polecam:

Genialny, ekonomiczny zestaw - odtrutka po miesiącach stosowania masowych kosmetyków. Włosy naprawdę wyglądają po nim lepiej, naturalniejnawet po serii agresywnych interwencji kolorystycznych. Dla zapachowych nałogowców. 





Druga część recenzji prawdopodobnie za tydzień. Będzie balsam do ciała, krem do twarzy, peeling, żel pod prysznic i kolejny szampon.




1 komentarz: